Przypadki inwazji

Przypadki inwazji przebiegających bez wytwarzania przeciwciał należą do rzad-kości, dotyczą bowiem osób z daleko posuniętym upośledzeniem czynności układu odpornościowego, np. pacjentów z zaawansowanym zespołem AIDS. Wobec daleko idącej korelacji zarażenia z wytwarzaniem swoistych przeciwciał przyjęto uważać ich obecność za pewny wykładnik toczącej się inwazji. Po kilkudziesięciu latach owej uproszczonej interpretacji zwiększono wymagania dotyczące odczynów i jakości wyników diagnostycznych, okazało się bowiem, że niektóre z testów dotychczas używanych są mało czułe, wykrywają przeciwciała reagujące z antygenami pasożytów należących do różnych gatunków lub z determinantami antygenowymi substancji nie występujących u pasożytów, np. substancjami grupowymi krwi, poza tym nie dostarczają informacji umożliwiających różnicowanie okresu zarażenia. Zwiększonym wymaganiom nie sprostały powszechnie niegdyś stosowane odczyny precy- pitacji, dyfuzji w żelu agarowym, wiązania dopełniacza czy hemaglutynacji biernej, które są obecnie używane wyjątkowo rzadko. Przykładem testu o utraconej popularności, aczkolwiek wciąż jeszcze wykorzystywanym w laboratoriach Ameryki Łacińskiej, jest odczyn wiązania dopełniacza w diagnostyce choroby Chagasa, tzw. reakcja Machado.

Odczyny wykonywane we współczesnych laboratoriach diagnostycznych powinny spełniać co najmniej dwa spośród trzech warunków: wysokiej czułości, swoistości i możliwości oznaczania klasy przeciwciał. W obecnym profilu badań serologicznych dotyczących większości inwazji dominują metody immunoenzymatyczne, ponieważ spełniają wszystkie wymienione powyżej warunki. Godny uwagi wyjątek stanowi diagnostyka serologiczna toksoplazmozy, w której poprawne postępowanie wymaga stosowania różnorodnych odczynów, wykonywanych w określonej kolejności: najpierw testy przeglądowe, a następnie, w zależności od wyniku wstępnego testu przeglądowego, badania potwierdzające inwazję i ewentualnie takie, które precyzują termin zarażenia (tab. 2.2).

Leave a Reply